Pobudka wcześnie rano, jeszcze przed wschodem słońca, żeby jak najszybciej zobaczyć się z Miriam, Matką Jezusa.

W duchowych garniturach i sukniach balowych wychodzimy na drogę o 4:50!
W plecakach nie mamy już kubków i łyżek czekających na obiad. Zamiast nich w sercach niesiemy intencje oraz ten trud, który podejmujemy od samej Warszawy.

Każdy z nas, od samego przetarcia oczu, ma w sercu wielkie pragnienie spotkania się z Maryją, bo „nikt nie jest sierotą”, ona jest Matką każdego z nas.

DSC01730

Po 9 dniach rekolekcji w drodze, konferencji, medytacji, rozmów z braćmi i siostrami, przebijania bąbli, służby w Sanepidzie u zawsze uśmiechniętego brata Henia, odmawiania Koronki do Bożego Miłosierdzia i Różańca, płaczu, śmiechu, łapania kabelka, dobiegania do grupy, noszenia tuby, śpiewania, dzierżenia znaczka, siłowania się zza dużym bagażem, zwijania namiotu, jedzenia kanapek z dżemem lub pasztetem, stania w kolejce do umycia kubka lub pielgrzymkowego kibelka, noszenia skarpet do sandałów, a przede wszystkim tworzenia razem wspaniałej pielgrzymkowej wspólnoty jesteśmy gotowi, by paść Nasza Matko przed Twoim cudownym Obliczem.

Przeszliśmy dzisiaj 2 odcinki, w sumie ok. 15 kilometrów. W ich trakcie odmówiliśmy różaniec, polecając te intencje, które niesiemy oraz dziękując za dobro jak spotkało nas w czasie pielgrzymowania, za gospodarzy i dobrodziejów, którzy nas przyjmowali do swoich domów lub obdarowywali jedzeniem i nie tylko.

Mogliśmy też usłyszeć o wielu wspólnotach do których możemy wstąpić, żeby trwać w nich cały rok oraz o planowanych spotkaniach popielgrzymkowych i innych wydarzeniach związanych z WAPM. Pamiętaj, pielgrzymka trwa cały rok! Chwilę po wejściu zaczniemy przygotowywać się do wyruszenia w ramach 37. WAPM :)

DSC01794

Ze śpiewem na ustach wkraczamy na Aleje Najświętszej Maryi Panny. Widać już wieżę. Mam wrażenie, że wszyscy jakby przyspieszyliśmy kroku. Czekaliśmy na ten moment cały rok. Przed szczytem powitali nas biskupi Michał Janocha oraz Marek Solarczyk, a także ks. Sergiusz Dębecki.
Nie mogę powstrzymać łez ze wzruszenia. Najchętniej wyprzedziłabym grupowy znaczek i pobiegła, by jak najszybciej Ciebie zobaczyć! Mamo dotarłam!

DSC01834

Po długim wyczekiwaniu wchodzimy do Kaplicy. Czarna Madonno, jesteśmy tu dla Ciebie. Każdy z nas w ciszy, z oddechem następnej grupy na plecach mówi do Maryi w prostych słowach, to, co niósł na barkach przez te 10 dni.

DSC02069

Idziemy po bagaż. Ostatni raz podczas 36. Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej szukam swojej burgundowej walizki oraz limonkowej mini wanny, w postaci miski.

Ostatnie wspólne spotkanie, już nigdy nie zobaczymy się w takiej drużynie.

Wybiła 13:00! Wszystkie grupy zbierają się wokół swoich znaczków na Mszy Świętej przed Szczytem, którą prowadzi Ojciec Przeor Jasnej Góry Mieczysław Polak. W dzisiejszej liturgii słowa możemy usłyszeć, że „Pan umocnił moje kroki”. Myślę, że każdego z nas te słowa szczególnie dotykają. Przeszliśmy 300 kilometrów, a Bóg był z nami na każdym kroku. Czuliśmy Jego obecność.

DSC02098

„Już stoją nasze stopy w Twoich bramach Jeruzalem”. Tak mówili Izraelici, podczas drogi do Ziemi Obiecanej. Biskup Michał Janocha, który wygłosił homilię, powiedział, że tymi słowami modlił się również Jezus, a zanim się to stało pielgrzymkę odbyła Jego Matka.
Mówił, że „W tę drogę pielgrzymującego Kościoła włączył się i nasz naród”. Tutaj pielgrzymował kard. Stefan Wyszyński, tutaj przybywał wielokrotnie papież Jan Paweł II i zachęcał nas do pełnego zawierzenia Maryi, 10 lat temu był tu Benedykt XVI, a 2 tygodnie temu papież Franciszek mówił, że „Maryja jest schodami do Nieba”.

„Pielgrzymka się nie kończy, jest ona metaforą życia”, ale podczas naszej wędrówki na Jasną Górę uczymy się prawdziwie żyć.

DSC02024

„Już stoją nasze stopy w Twoich bramach Jeruzalem” – te słowa z Mszy Świętej wieńczącej 36. WAPM zostaną na długo w naszej pamięci. EFFATHA – otwórz się i przyjmij je do swego serca!

Siostra Karolina