Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Panią Doktor Aleksandrą Dziarczykowską-Kopeć, Szefową Centrum Medycznego WAPM.
Kamila:
Dzień dobry, tu Kamila Daniluk ze Służby Medialnej WAPM. Moim gościem jest Pani Doktor Aleksandra Dziarczykowska-Kopeć — lekarz ginekolog i specjalista medycyny rodzinnej. Wyruszamy na pielgrzymkę. To już czterdziesta piąta Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna. Przygotowując się do niej, natknęłam się na skrót „OPM”. Pani Doktor, co to takiego?
Pani Doktor
OPM to Osobisty Pakiet Medyczny, czyli zestaw najbardziej podstawowych leków, które warto mieć przy sobie — zarówno na pielgrzymce, jak i w domu. To taka podstawowa apteczka z niezbędnymi lekami i opatrunkami. Każdy pielgrzym powinien ją mieć, żeby nie być zaskoczonym w drodze, że czegoś mu zabrakło lub że nie wie, jak sobie poradzić w razie nagłej potrzeby.
Kamila:
A co dokładnie powinno się znaleźć w dobrze wyposażonej apteczce pielgrzyma?
Pani Doktor
To oczywiście zależy, ale jeśli mówimy o podstawowym, niezbędnym minimum, to są to: leki na przeziębienie, przeciwbólowe, przeciwzapalne, rozkurczowe, elektrolity (czyli sole nawadniające), środki na biegunkę — bo idziemy w dużej grupie, a różne infekcje mogą się zdarzyć, zwłaszcza przy ograniczonym dostępie do wody i higieny. Potrzebny jest też lek przeciwalergiczny — np. w razie użądlenia przez osę — środki do dezynfekcji, żele przeciwbólowe i przeciwzapalne przy urazach, elastyczne opaski, plastry z opatrunkiem, jałowe gaziki, a także koc ratunkowy (srebrno-złoty) — w razie nagłego ochłodzenia czy deszczu. To naprawdę podstawowe rzeczy.
Kamila:
Czy wszystkie te leki i środki opatrunkowe są dostępne bez recepty?
Pani Doktor
Tak, to wszystko są leki dostępne bez recepty.
Kamila:
Rozumiem.
Pani Doktor
Ich lista znajduje się w książeczce pielgrzyma oraz w informatorze „Co zabrać ze sobą?”. Podajemy tam substancje czynne, a nie konkretne nazwy handlowe, ponieważ producenci i ceny są różne. Dzięki temu każdy może wybrać tańszą wersję, która działa tak samo.
Kamila:
Spotkałam się z opinią, że te leki mogą się przydać także po powrocie z pielgrzymki. Czy to prawda?
Pani Doktor
Zdecydowanie. To jest absolutne minimum, które powinno znaleźć się w każdej domowej apteczce. Zawsze można się skaleczyć, oparzyć, rozchorować — dostać bólu głowy, przeziębienia, bólu gardła. W domu również warto mieć coś do ssania na gardło czy leki na biegunkę. W większej grupie ryzyko infekcji jest oczywiście wyższe, ale to samo może nas spotkać w domu.
Kamila:
Z jakimi dolegliwościami pielgrzymi najczęściej zgłaszają się do punktów medycznych?
Pani Doktor
Najczęściej z bąblami — to numer jeden. Zwykle radzimy sobie z nimi w punktach medycznych poszczególnych grup. Do centrum zgłaszamy się tylko w przypadku poważnych zmian, np. dużych pęcherzy, które uniemożliwiają chodzenie. Poza tym zdarzają się skręcenia i przeforsowania, szczególnie u osób, które nie przygotowały się wcześniej fizycznie do marszu.
Kamila:
Czy można jakoś zapobiec tego typu dolegliwościom?
Pani Doktor
Najlepiej przygotować się wcześniej — „rozchodzić się”, czyli regularnie spacerować. Dzięki temu organizm się przyzwyczai. W apteczce warto mieć także żele przeciwbólowe, które pomogą przy przeciążeniach, nadwyrężeniach czy skręceniach.
Kamila:
A co z osobami przewlekle chorymi? Jak powinny się przygotować?
Pani Doktor
Każdy pielgrzym przewlekle chory musi zabrać ze sobą zapas wszystkich przyjmowanych leków — najlepiej na 3–4 dni więcej niż planowany czas pielgrzymki. Do tego niezbędna jest dokumentacja medyczna — wypis ze szpitala, zaświadczenia od lekarza specjalisty, informacje o diagnozie i zaleceniach. Nie każda osoba z chorobą przewlekłą powinna uczestniczyć w całej pielgrzymce — to zależy od stanu zdrowia.
Kamila:
Zdarza się, że ktoś przecenia swoje możliwości i ignoruje sygnały wysyłane przez organizm.
Pani Doktor
Tak, niestety. I uparcie idzie dalej, powtarzając: „dam radę”. A to nie zawsze się udaje.
Kamila:
Jak zespół medyczny reaguje w takich sytuacjach?
Pani Doktor
Wyciągamy takiego pielgrzyma z rowu (czasem dosłownie), zabieramy do karetki. Jeśli rokuje na dalszą drogę — odpocznie, dostanie leki i idzie dalej. Ale często sugerujemy powrót do domu i kontakt z rodziną. Wszystko zależy od stanu zdrowia. Choroba skóry nie przeszkadza w chodzeniu, ale np. niewydolność serca już tak.
Kamila:
Skąd pomysł na stworzenie listy OPM z konkretnymi substancjami czynnymi?
Pani Doktor
Po prostu usiadłam i ją stworzyłam. (śmiech)
Chciałam, żeby każdy był świadomy i odpowiedzialny — za siebie i w pewnym sensie także za innych. Żyjemy w niepewnych czasach i warto być przygotowanym. Pielgrzymka to też dobry moment, by sprawdzić, czy potrafimy sobie poradzić. Ten zestaw to naprawdę niezbędne minimum — również do domowej apteczki. Jeśli ktoś ma już część tych rzeczy w domu, wystarczy je spakować.
Kamila:
Czyli jeżeli ktoś stosuje np. ibuprofen zamiast aspiryny — to też jest w porządku?
Pani Doktor
Oczywiście. Ważne, żeby znać swoje leki i wiedzieć, co na nas działa. A jeśli coś zostanie — świetnie! Będzie w domu na później.
Kamila:
Czy OPM powinien być rozdzielony? Część w głównym bagażu, a część podręczna?
Pani Doktor
Zdecydowanie tak. Nie trzeba nosić wszystkiego na plecach. Sama spakowałam OPM bez pudełek i zajmuje to dwie trzecie objętości. Warto mieć pod ręką tylko najpotrzebniejsze rzeczy — np. jeden listek leku przeciwbólowego w kosmetyczce czy kieszeni. Reszta może być w plecaku. W razie potrzeby zawsze można skorzystać z karetki. My też mamy te leki — ale tylko na nagłe przypadki.
Kamila:
Podsumowując: OPM to osobisty pakiet medyczny pielgrzyma, który każdy powinien przygotować indywidualnie. Najważniejsze są leki przyjmowane na stałe, dokumentacja medyczna, plastry, opaska elastyczna, leki przeciwbólowe, przeciwbiegunkowe, przeciwgrzybicze, odczulające…
Pani Doktor
Tak, zwłaszcza jeśli ktoś ma alergię — wtedy koniecznie swoje leki.
Kamila:
Pamiętajmy też o innych. Jeśli mamy coś w nadmiarze, a ktoś potrzebuje pomocy — podzielmy się. Nie chodzi o to, żeby korzystać od razu z zapasów karetki.
Pani Doktor
Dokładnie. Nasze zapasy są na wyjątkowe sytuacje. Jeśli komuś nie pomagają leki, które sam ma, to lepiej zgłosić się do karetki, niż przeciążać organizm. Lepiej przyjść na własnych nogach, niż dać się znieść z trasy.
Kamila:
Bardzo dziękuję za rozmowę, Pani Doktor. Wszystko stało się jasne. Życzę dużo zdrowia i do zobaczenia na pielgrzymim szlaku — nie w karetce i nie w rowie, ale na wspólnej modlitwie i posiłku.
Pani Doktor
Pomachamy sobie, pomodlimy się razem i — mam nadzieję — szczęśliwie dotrzemy do celu.
Kamila:
Amen. Moim gościem była Pani Doktor Aleksandra Dziarczykowska-Kopeć, ginekolog, specjalista medycyny rodzinnej, pracująca na co dzień w przychodni w Milanówku. Dziękuję serdecznie, Pani Doktor.
Pani Doktor
Dziękuję bardzo. Życzę dużo zdrowia — zarówno na szlaku, jak i w codziennym życiu.
Kamila:
Dziękuję serdecznie.
Pani Doktor
Szczęść Boże!
Kamila:
Szczęść Boże!
Podręczna apteczka, czyli podstawowe leki i środki opatrunkowe stanowiące zalecane wyposażenie pielgrzyma Osobistego Pakietu Medycznego pielgrzyma WAPM można znaleźć TUTAJ.
