Skip to main content

Łk 12, 32–48

„Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo…”

Kolejny dzień pielgrzymowania przed nami. Czy wytrwam i dojdę do celu? Odpowiedź przychodzi w ewangelii: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo…”.

To zdanie brzmi jak szept pełen czułości. Jezus nie mówi do mocarzy wiary, do herosów ducha. Mówi do „małej trzódki” – do tych, którzy się boją, wątpią, są zmęczeni. Mówi do nas. Do pielgrzymów, którzy idą, choć czasem nie mają już sił.

Ale to właśnie takim ludziom – kruchym i słabym – Ojciec chce dać królestwo. Nie za siłę, ale za serce. Nie za doskonałość, ale za wierność.

Jezus wzywa nas, byśmy żyli z „przepasanymi biodrami i zapalonymi pochodniami”. Co to znaczy? Żyć uważnie. Z otwartymi oczami. Gotowi na spotkanie – nie tylko z Nim na końcu czasów, ale z Nim w codzienności.

Bo Jezus przychodzi codziennie. W drugim człowieku. W trudzie. W ciszy modlitwy. W Twojej bezsilności. I w tych momentach, kiedy nikt nie patrzy – pyta: czy jesteś gotów?

Rozważania duchowe/słuchowisko dostępne na YouTube i Spotify.