Dzisiejsze Słowo (2 Kor 12, 1–10) prowadzi nas do jednej z najtrudniejszych, ale i najpiękniejszych prawd Ewangelii: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali.”.
Święty Paweł odkrywa, że jego siłą nie jest doskonałość ani brak słabości, ale łaska, która działa właśnie tam, gdzie on sam czuje się kruchy i bezradny.
Na pielgrzymiej drodze łatwo zauważyć własne ograniczenia. Zmęczenie, ból czy potrzeba pomocy drugiego człowieka przypominają nam, że nie wszystko musimy unieść sami. Bóg nie czeka na naszą doskonałość – przychodzi do tego, co słabe, zranione i potrzebujące miłości. Dotyka, ratuje, przemienia. „Gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska”.
Czy potrafię oddać Bogu to, co we mnie najsłabsze? Czy wierzę, że właśnie tam może objawić się Jego moc?
Nie bójmy się stanąć przed Bogiem tacy, jacy jesteśmy. To nie nasza doskonałość przyciąga Jego serce, ale szczerość i otwartość. Tam, gdzie kończą się nasze siły, zaczyna działać Jego łaska.
„Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny”. (2 Kor 12,10)
Rozważania w formie audio na dzień dzisiejszy dostępne pod linkiem:
YT: https://youtu.be/5VWttxAqfM0
Spotify: https://open.spotify.com/show/033YGGTdEFodah00WUo6cA
