Skip to main content

Dzisiejsze Słowo (Iz 53, 5–12) prowadzi nas pod krzyż Chrystusa – do tajemnicy, w której odkrywamy, że „w Jego ranach jest nasze zdrowie”. Jezus nie omija cierpienia, nie ucieka od zranienia. Przyjmuje je z miłości i przemienia w miejsce, z którego wypływa życie.

Czy jest możliwe życie bez cierpienia? Czy jest możliwa miłość bez zranienia? Czy można przejść swoją drogę nie upadając?

Być świadkiem Chrystusa, nie znaczy być człowiekiem wolnym od ran, to znaczy być człowiekiem ze stygmatami, ranami pełnymi zdrowia. Ranami, które już nie niszczą, lecz świadczą.

Każdy z nas nosi takie rany. Wspomnienia, słowa, straty…miejsca, które potrzebują uzdrowienia. Niech dzisiejszy dzień będzie czasem spojrzenia na swoje rany z czułością. Nie po to, by zatrzymać się na cierpieniu, ale by odkryć, że Bóg potrafi przemienić nawet najtrudniejsze miejsca naszego życia w przestrzeń miłości, nadziei i nowego początku.

Którą ranę w moim sercu najbardziej potrzebuję dziś powierzyć Jezusowi? Gdzie potrzebuję pozwolić Mu działać?

Rozważania w formie audio na dzień dzisiejszy dostępne pod linkiem:
YT:
https://youtu.be/EfPJFiJjsUE
Spotify:
https://open.spotify.com/show/033YGGTdEFodah00WUo6cA