Mt 17,22–27
„A zatem synowie są wolni.”
Dzień siódmy. Choć nogi coraz bardziej zmęczone, serce bije lżej. Z każdym krokiem rośnie wewnętrzna radość. A Jezus przypomina Piotrowi: ci, którzy należą do Boga, są wolni.
Jezus płaci jednak podatek świątynny, choć mógłby tego nie robić. Dlaczego? Bo prawdziwa wolność to nie przywilej, lecz dar kochania i odpowiedzialności.
To delikatne, subtelne świadectwo, że Jezus uznaje porządek świata. Daje także przykład, że wolność płynąca z relacji z Ojcem nie uwalnia od odpowiedzialności wobec innych.
Choć jesteśmy dziećmi Bożymi, jesteśmy także pielgrzymami w świecie, który wymaga odpowiedzialnego życia. Cud monety w rybie to znak, że Bóg wspiera nasze gesty miłości.
Na pielgrzymim szlaku doświadczamy podobnego paradoksu: idziemy dobrowolnie, często w bólu, zmęczeniu, niewygodzie…chcielibyśmy zatopić się w swoim własnym cierpieniu. A obok nas idzie drugi człowiek. W swojej wolności – milknę, pochylam się nad współbratem. Bo miłość uczy nas rezygnować z siebie dla drugiego.
Rozważania duchowe/słuchowisko dostępne na YouTube i Spotify.
